Kinesiotaping dotarł do nas z Japonii. Polega on na oklejaniu różnych części ciała dedykowanymi do tego celu kolorowymi plastrami. Dzięki plastrom udaje się zredukować ból, a także zapobiegać kontuzjom. Plastrowanie dynamiczne jest już znane na całym świecie i korzystają z niego zarówno osoby starsze jak i młodzi ludzie. Charakterystyczne plastry można nie raz zobaczyć chociażby na ciele Sereny Williams.

Jak działają plastry?

Plastry do kinesiotapingu zostały stworzone w latach 70. XX wieku przez Japończyka, doktora Kenzo Kase. Szczyt ich popularności przypadł jednak dopiero 20 lat później. Jak wyglądają? Są podobne do ludzkiej skóry. Mają podobną do niej grubość, ciężar i rozciągliwość. Są wodoodporne, a ponadto pozwalają skórze oddychać. Trzymają się na skórze do kilku tygodni i można je nosić dotąd, aż same się odkleją. Jak działają na ciało człowieka? Poprawnie naklejona taśma delikatnie unosi skórę zwiększając przestrzeń pomiędzy nią a mięśniami. Redukcja napięcia na receptorach skórnych powoduje, że ból jest mniej odczuwalny. Skuteczny kinesiotaping przynosi ulgę w wielu dolegliwościach.

Wskazania do kinesiotapingu

Plastrowanie dynamiczne powinno być stosowane w przypadku bólu pourazowego, reumatycznego, czy pooperacyjnego. Wskazaniem do kinesiotapingu są też zespoły bólowe kręgosłupa powodujące np. zawroty głowy czy uczucie zablokowania w plecach. Plastry pomogą też w odciążeniu nadwyrężonych i napiętych mięśni, a także zapobiegają potencjalnym kontuzjom. Są skuteczne w przypadku skurczy, pomagają m.in. przy nocnych skurczach łydek. Plastrowanie wspomaga także drenaż limfatyczny, jest więc zalecany tam, gdzie potrzebna jest poprawa krążenia. Używanie taśm na twarzy co noc spowalnia proces powstawania zmarszczek i cieni pod oczami. Dzięki nim można także walczyć z powstającymi rozstępami (np. podczas ciąży). Ta bezinwazyjna metoda terapeutyczna jest niezwykle skuteczna. Pacjenci po operacjach często twierdzą, że jest doskonałą alternatywą dla leków przeciwbólowych.